higiena w szkole

Wątki

Oglądasz odpowiedzi wyszukane dla hasła: higiena w szkole





Temat: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czystoś...
Higiena w szkole
w naszych szkołach nie ma porządnych sal gimnastycznych z szatniami. w szatniach
nie ma prysznica plany lekcji są tak konstruowane że WF cząsto wypada w środku
albo na początku zajęć lekcyjnych a po WF spoceni uczniowie idąś na lekcje

co do tego jacy to biedni wuefiści to ja osobiście nigdy się nie dowiedziałem
który z kilku siedzących w zadymionej kanciapie do której chodziliśmy żeby
wziąść i oddać piłke nauczycieli wystawia nam oceny Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Higiena w PRL
brynio5 napisał:

> luccio1 napisał:
> > W Krakowie dopiero w późnych latach 80. zaistniała możliwość >nabywan
> ia
> papieru toaletowego "w zamian" za makulaturę. .....Zapłacić za ten papier
> należało swoją drogą - wykładając własne pieniądze.
>
> Z którego ty rocznika jesteś,że piszesz takie brednie?W Krakowie - zabytkowym
> mieście w późnych latach 80-tych? A przedtem to żeście ściany na Wawelu gó....
> mazali bo papieru nie było?Idź się utop w Wiśle tłumoku!
> A poza tym jest logicznym,że jak wartość makulatury była niższa od wartości
> papieru to różnicę trzeba było dopłacić.Dzisiaj ludzie kradną papier toaletowy
> w
> urzędach,restauracjach,pubach czy innych instytucjach.Nie płacą, makulatury nie
> oddają tylko zwyczajnie kradną
> mając Dekalog gdzieś łącznie z higieną osobistą!


Racja brynio, ci co tu piszą to chyba z azjatyckiego zadupia pochodzą. Jak tylko
pamiętam a pamiętam czasy od roku 1958 to nigdy nikt nie chodził brudny i
śmierdzący, środki czystości były zawsze dostępne i hańbą było żeby się ktoś nie
domył (kąpiel była codziennie pomimo tego że wodę trzeba sobie było zagrzać).
Higiena w szkole była sprawdzana a flejtuchy szły do przymusowego mycia (teraz
dziewuchy syf chowają pod tipsami a dawniej pazurki musiały być przycięte).
Delikatesów też tu nikt nie pamięta i fajek oryginalnych amerykanów do nabycia w
latach 1970 1975. Dzisiejsze Marlboro to syf robiony w Krakowie, ludzie nie
wiedzą jak te fajki smakują i jaki aromat mają ( od Klubowych niczym się nie
różnią). Oj to były piękne dni, a do syfu doprowadzili tacy jak obecni rządzący.
Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Co jeszcze mozna zrobic?


| 2) Zestawic i udostepnic liste korzysci aktualnych i historycznych

| Po co?
Tu juz Cie zupelnie nie rozumiem. Trzeba ludziom uswiadomic, ze rozwoj
astronomii i astronautyki ma sens, a w jaki sposob zrobic to skuteczniej,
niz pokazujac, co do tej pory osiagnieto?


"Ludzie" taką listę mają gdzieś. Nie zapominaj że rzeczowe argumenty
przemawiają do nas bo się przyzwyczailiśmy do ściśle naukowych metod. Ale na
ciemną masę działa się zawsze pośrednio i na pod-świadomość a nie zawraca im
głowę "a teraz powiemy państwu co dobrego daje astro" i ciach zmiana kanału
na Klan. Komputerowcy mają swoje show jak tenbit.pl, Tilt TV czy pamiętna
Escape, gdzie ciągle budują swoje image i jakie to wszystko jest fajne i
czaderskie i tak to mniej więcej ma działać. My mieliśmy Gwiazdy Świecą Nocą
ale pozwoliliśmy sobie zabrać jak jakieś ofermy.


To najpierw piszesz o PR a teraz Ci sie nie podoba, ze mozna ludziom
podsunac cos o zabarwieniu astro, co kupia jako rzecz modna i ciekawa?
Ladne
kalendarze astro bardzo chetnie bym u nas zobaczyl! Galerie to moze i
rzeczywiscie nie przyniosa wielkiego skutku - mozna te srodki i wysilek
wlozyc w cos innego, dajacego wiekszy efekt. Chyba zeby np. "dokleic" taka
galerie astro do objazdowego "World Press Photo". Jesli tylko zadne umowy
nie uniemozliwiaja takiego rozwiazania, to byloby to ciekawe i skuteczne
(jako forma promocji).


I to jest błąd PR numer 2. Astro to nie jest coś co się gdzieś doczepia jak
"Astronomia z fizyką" albo "Biologia z higieną" w szkole. Astro to
samodzielna dziedzina nauki i poniekąd rozrywki i tak ją należy promować.


| [...]| 6) Zorganizowac objazdowa wakacyjna wystawe uzytkowych zdjec
satelitarnych

| (cos
| w formie http://www.earthfromtheair.com/ )

| W zimie?

Nie rozumiem.


No jak można proponować wystawę wakacyjną jak idzie zima? W tych wszystkich
pomysłach jest za mało konkretu czyli zaczepienia o jakieś sensowne już
istniejące rzeczy. Przykład: 1. Trzeba wprowadzić astro do tv - pomysł zły
2. Chcę pójść jutro do dyrektora programowego programu pierwszego i walnąć
mu na biurko projekt - pomysł dobry


A co Cie obchodzi ich dobre samopoczucie? Jak tak bedziemy podchodzic do
wszystkiego, to do TV sie nigdy nie dopchamy. Masz to jak w banku.


A to my się wogóle pchamy? Podkuliliśmy ogony i tylko teoretyzujemy. Z
IMAXem chodziło mi o to że oni mają jeszcze tylko Microcosmos o jakichś
p**onych robaczkach. To cud że tu wogóle ISS pokazali. Wywieranie nacisku
robi się przez najbardziej toporne media przemawiające do najbardziej szarej
masy której życie sprowadza się do zakupy, kolacja i "powiedzieli w
dzienniku".


| 8) Stworzyc liste pomyslow na promocje astronautyki w Polsce.

| A to już było i nie wróci więcej bo trzeba nareszcie coś zrobić
radykalnie
a
| nie tworzyć listę pomysłów jak na godzinie wychowawczej.

Swietnie... Twoja zdolnosc torpedowania inicjatyw robi wrazenie ;o) Ja
rozumiem, ze same pomysly niczego nie "urodza", ale bez pomyslow nigdzie
nie
zajdziemy.


Pomysł na promowanie i wspieranie bez promowania i wspierania nazywał się
Polsek. Ciągle odnoszę wrażenie że jak nasz lobbying astro ma o czymś radzić
do przybiera postawę klasy na godzinie wychowawczej która jak to w szkole ma
się w 5 minut zastanowić nad jakimś pseudoproblemem którego rozwiązanie i
tak jest nieważne. Może to jakieś odruchy z dzieciństwa. Promowanie to nie
zadanie dla maminsynków co się zawsze grzecznie słuchają. Promowanie robi
się agresywnie i z całkowitym brakiem poszanowania i zrozumienia dla
konkurencji, ale w taki sposób żeby ani sama czynność promowania ani
towarzyszący jej brak szacunku nie były widoczne.

Zobacz wszystkie wypowiedzi z tego tematu

Powered by MyScript